Rejestracja: 534 820 033

Pn. – Pt.: 10:00 – 21:00
Sobota: 10:00 – 16:00
Niedziela: 10:00 – 13:00

Przychodnia weterynaryjna OptoVet
Okulistyka dla zwierząt

ul. Aleja Poprzeczna 72

51-167 Wrocław – Psie Pole

 

Wracacie Państwo po długim dniu pracy do domu, godziny popołudniowe, przekraczacie próg Waszego domu i …. BUCH. Znajomy zapach uderza w nozdrza. Sytuacja, z którą każdy właściciel czworonożnego szczęścia spotkał się w swoim życiu przynajmniej raz. Tak, to biegunka. Czyli jeden z najczęstszych problemów przytrafiających się w każdym gabinecie weterynaryjnym. No i cóż dalej począć? Godzina późna, człowiek zmęczony, co robić? Zarówno to pytanie, jak i inne kwestie rozwiniemy dla Państwa właśnie w tym artykule

 

„Dlaczego ja!” Czyli czym jest biegunka i dlaczego się pojawia.

 

Należy pamiętać, że biegunka nie jest sensu stricto chorobą, a objawem. Nie powinno się jej więc bagatelizować.

Biegunka, potocznie nazywana rozwolnieniem, polega na zwiększeniu częstotliwości i/lub objętości oddawanego kału w połączeniu ze zmniejszeniem jego gęstości.  Towarzyszyć jej mogą inne objawy takie jak: wymioty, posmutnienie, brak aktywności, czy słyszalne przez nas bulgoty w przewodzie pokarmowym pupila. 

Przyczyn wystąpienia biegunki jest całe mnóstwo:

 

Zatrucie pokarmowe – powodowane spożyciem przez naszego pupila nieświeżej żywności na przykład na spacerze.

Wirusy   biegunkom często towarzyszą wymioty oraz wysoka temperatura ciała. 

Bakterie   często dochodzi do zmian morfologicznych w kale. Już na pierwszy rzut oka jesteśmy stwierdzić, że kał wygląda inaczej niż powinien. Niejednokrotnie pienisty, z domieszką śluzu i krwi, czasem podobny do cementu.

Pasożyty – szczególnie częste u młodych zwierząt. 

Błędy żywieniowe  – biegunki powodowane dokarmianiem naszych czworonogów ludzkim jedzeniem, które niestety w większości przypadków szkodzi naszym pacjentom. 

Nagłe zmiany karmy.

Nietolerancje i alergie pokarmowe. 

Choroby ogólnoustrojowe  – możemy wyróżnić tu między innymi choroby trzustki, wątroby, cukrzyce, niedoczynność kory nadnerczy, czy ropomacicze. Właśnie z tego względu nie należy bagatelizować utrzymującego się rozwolnienia. 

Po podaży leków – biegunki pojawiające się po odrobaczeniu, podaniu niektórych leków – szczególnie antybiotyków, czy po szczepieniu. 

Stres – nasi mali przyjaciele są, bardziej niż nam się wydaje, podatni na sytuacje stresowe takie jak zmiana otoczenia, głośne dźwięki, czy separacja od członków rodziny. 

 

Co należy zrobić?

 

Najważniejsza jest obserwacja pupila. Jeśli poza luźnym stolcem zwierze nie wykazuje innych objawów, a jego samopoczucie możecie Państwo ocenić jako dobre, można spróbować pomóc pieskowi samodzielnie. 

To co możecie Państwo samodzielnie zrobić to zaordynować swojemu czworonożnemu przyjacielowi całodzienną głodówkę. W tym czasie pupil powinien mieć stały
i nieograniczony dostęp do wody. 

Jeśli po 24 godzinach objawy miną możecie Państwo zaserwować pupilowi domowy kleik ryżowy ugotowany na wodzie, który ma świetne działanie ściągające. 

 

Ostre rozwolnienie trwające dłużej niż dwa dni, gorączka, wymioty, pojawienie się robaków
w kale, nagle pogarszający się stan zwierzęcia, czy inne niepokojące objawy wymagają natychmiastowej interwencji lekarza weterynarii. 

 

Pies z biegunką traci dużo płynów. Często również wskutek odczuwanego dyskomfortu nie chce pobierać pokarmu. Skutkiem tego może być odwodnienie i rozwijająca się kwasica. Taki pacjent wymaga bezzwłocznego założenia dostępu dożylnego i podania płynów, nierzadko konieczna jest także podaż antybiotyków.

 

 

Czego nie należy robić?  

 

Nie zwlekajmy gdy biegunka ma charakter ostry i towarzyszą jej wymioty.

Nie próbujcie Państwo innych sposobów leczenia na własną rękę, gdyż takie działania mogą tylko pogorszyć stan pacjenta. Niestety, to co dla nas ludzi jest pomocne i zalecane przy rozwolnieniach, dla naszych małych przyjaciół może okazać się zabójcze.

 

Wystrzegajcie się więc Państwo podawania : 

 Stoperanu

Czekolady 

Herbaty i ziołowych naparów

Mleka i nabiału 

 

Nie należy także lekceważyć biegunek u szczeniąt. Ich małe organizmy są szczególnie podatne na choroby zakaźne, a skutki odwodnienia, utraty elektrolitów, a także spadek glukozy może okazać się katastrofalny w skutkach. 

Nie bagatelizujmy też przewlekłych biegunek, gdyż mogą one świadczyć o chorobie ogólnoustrojowej, często o poważnym podłożu. 

 

Jak się przygotować na wizytę do lekarza weterynarii?  

 

Jeśli zdecydujecie się Państwo na umówienie wizyty warto przyjść już na nią przygotowanym.
Z naszej strony zadamy Państwu kilka podstawowych pytań, których odpowiedzi będą kluczowe
w kierunkowaniu diagnozy.

Po pierwsze – pytania. 

Będą one dotyczyły: 

  1. Karmy, jaką piesek je – i tu potrzebna nam będzie jej dokładna nazwa, by móc ustalić źródła jej białka. 
  2. Kiedy nasz pacjent ostatni raz był odrobaczany.
  3. Czy na spacerach spuszczacie Państwo pupila ze smyczy i czy ewentualnie istnieje możliwość podjedzenia czegoś przez psiaka. 
  4. Jak wygląda stolec, jak często jest oddawany i czy występują dodatkowe, niepokojące objawy. 
  5. Jak długo trwa problem. 
  6. Czy wcześniej zdarzały się takie epizody. 
  7. Czy próbowali Państwo sami coś na to zaradzić. 

 

Po drugie – głodówka. 

Utrzymywana przez Państwa głodówka pomoże nam w dalszej diagnostyce. Dzięki temu będziemy mogli wprowadzić dodatkowe badania takie jak badanie morfologiczne i biochemiczne krwi, USG przewodu pokarmowego, czy RTG jamy brzusznej. 

 

Po trzecie – stolec. 

Z pobranego przez Państwa i dostarczony na wizytę stolca pupila jesteśmy w stanie od razu wykonać flotacje kału, czyli badanie pozwalające na zdiagnozowanie ewentualnych pasożytów w kale. 

Warto zdawać sobie sprawę, że biegunka przewlekła – mimo, że nie tak dokuczliwa dla nas – właścicieli, również warta jest uwagi. 

Co więc robić by z biegunką mieć jak nas mniej wspólnego?

Warto regularnie odrobaczać swojego czworonoga. 

Karma powinna być jak najlepszej jakość, w końcu i my sami nie stołujemy się na codzień w fast foodzie. 

Nie powinniśmy zmieniać karmy. Dobra karma to taka, po której dobrze czuje się nasz pies. Idealnie byłoby trzymać się jednej przez cały etap żywienia. Jeśli potrzebujemy wprowadzić do jadłospisu naszego pupila nową karmę należy to robić powoli i stopniowo. Przyjmuje się że na pierwszy posiłek powinno dać się 25% nowej i 75% starej karmy.
 Taki stosunek należy utrzymywać przez okres 2-3 dni. Po upływie tego czasu zmieniamy proporcje do 50:50. Po tym zabiegu również należy odczekać 2-3 dni. Tak działamy analogicznie, by ostatecznie całkowicie przejść na nowy produkt.

Nie dokarmiajmy naszych czworonogów jedzeniem ze stołu. W końcu my im z miski nie podjadamy. 

Podczas spacerów zwracajmy uwagę, by pies nie zamieniał się w odkurzacz. 

Stosując te rady możemy uniknąć śmierdzących spraw.

 

 

Lekarz weterynarii Anna Bębenek z Przychodni OptoVet.